Sport

Cztery bramki Lewandowskiego w Bundeslidze niemieckiej!

Niesamowity pojedynek zanotował w niedzielę najlepszy gracz naszej drużyny narodowej, czyli Lewandowski. Trzeba przyznać, że praktycznie samodzielnie ograł drużynę ze stolicy. Nasz kapitan rozegrał pełne 90 minut. Na na murawie mieliśmy szansę podziwiać innego Polaka, czyli Piątka, który wszedł w drugiej odsłonie pojedynku. Udało mu się zaliczyć ostatnie podanie przy bramce zawodnika z Herthy. Druga odsłona meczu była naprawdę ekscytująca.

Bayern Monachium przeżył ostatnio niełatwy okres. Najpierw przegrali wysoko z zespołem Hoffenheim. W środowy wieczór ograli Borussię z Dortmundu 3:2 w meczu o trofeum. Mecz z Herthą Berlin miał udowodnić, że porażka przed tygodniem to tylko chwilowa niemoc. Zwłaszcza Lewandowski pragnął pokazać się z dobrej strony. Do starcia z drużyną ze stolicy Niemiec Lewy miał na swoim koncie jedną bramkę w Bundeslidze.

Emocjonująca druga odsłona starcia!

Gracze zespołu z Monachium dobrze weszli w ten pojedynek. Od pierwszej minuty meczu niesamowicie energiczny na murawie był reprezentant Polski. Miał okazję na wstrzelenie gola, jednak jego atak był nieznacznie chybiony. Parę minut później swoją akcję przygotowali gracze zespołu Herthy Berlin. Lukebakio nie był w stanie umieścić piłki w siatce kapitana zespołu mistrza Bundesligi, czyli Neuera. Trzeba przyznać, że zawodnicy Herthy pokazali się w fantastycznej formie. To był naprawdę pasjonujący pojedynek.

Pierwszą bramkę w tym spotkaniu wstrzelił niemiecki zawodnik Mueller. Sędzia tego pojedynku trafienia ostatecznie nie uznał. Napastnik Bayernu był w tym przypadku na spalonej pozycji. Bayern z Monachium jednak wciąż przeprowadzał akcję pod polem karnym Herthy Berlin. Parę minut później piłkę do bramki golkipera drużyny gości wpakował napastnik Bayernu Monachium, czyli Robert Lewandowski. Pierwsza część tego starcia skończyła się prowadzeniem 1:0.

Ostatecznie ten pojedynek piłkarski zakończył się wygraną Bayernu 4:3. Należy przyznać, że ten mecz był niesamowicie przepełniony emocjami.

Zostaw komentarz